Według
Słownika Języka Polskiego nieskrępowany znaczy niczym nieograniczony, swobodny,
wolny, nieobciążony.
Zaczynając od ostatniego słowa "nieobciążony" mogę stwierdzić, że Ukraińcy spotykani podczas majowego przejeżdżania wzdłuż i wszerz Krymu, są jeszcze na tym szczęśliwym etapie, który my mieliśmy jakieś piętnaście, dwadzieścia lat temu. Przez to, że sytuacja polityczno-gospodarcza jest jaka jest, kraj mało się rozwija, a na każdym kroku można spotkać takie warunki życia, których nie spodziewałbyś się spotkać w dzisiejszych czasach, zaledwie kilka kroków od twojej granicy.
Zaczynając od ostatniego słowa "nieobciążony" mogę stwierdzić, że Ukraińcy spotykani podczas majowego przejeżdżania wzdłuż i wszerz Krymu, są jeszcze na tym szczęśliwym etapie, który my mieliśmy jakieś piętnaście, dwadzieścia lat temu. Przez to, że sytuacja polityczno-gospodarcza jest jaka jest, kraj mało się rozwija, a na każdym kroku można spotkać takie warunki życia, których nie spodziewałbyś się spotkać w dzisiejszych czasach, zaledwie kilka kroków od twojej granicy.
Jednak mimo tego spotykani
ludzie są przyjaźni, ufni, ogromnie
gościnni i otwarci, a pod względem modowym jeszcze nieobciążeni wpływami z
zachodu.
Moda na
polskich ulicach jest często na wysokim, zachodnim poziomie, każdy element jest
idealnie dopasowany i bardzo na czasie, ale w tym wszystkim nijaki. Nijaki, bo
taki sam, jak pięć osób przechodzących obok. Nijaki, bo sieciówkowy, modny, ale
łatwy.
Hipsterska moda na
Ukrainę dociera powoli i dzięki temu można jeszcze odnaleźć na ulicach dużą
różnorodność. Jeździliśmy dwa tygodnie, przejeżdżaliśmy przez nadmorskie
kurorty, wioski, czy duże miasta, ale w żadnym z tych miejsc nie znalazłam
dwóch podobnie ubranych osób.
Panuje tutaj
miła swoboda, która w dużym polskim mieście uznana byłaby już za faux pas.
Częstym elementem garderoby, nawet w czasie upału są skarpetki. Zakładane do
klapek, sandałów, najczęściej przezroczyste, pończoszkowe noszone nie tylko
przez starsze,ale i młode kobiety.
Chłopak
przechadzający się po deptaku ze swoją dziewczyną miał na sobie przezroczystą
czarną koszulkę, co zwróciło od razu nasza uwagę, ale byliśmy chyba jedynymi,
którzy to zauważyli. Co oznacza że sami już jesteśmy zachodnio zmanierowani.
Ukrainki, o
dziwo nawet te wcześnie nastoletnie, często mają mocne makijaże. Podkreślone
oczy, usta, dużo różu, misternie upięte włosy z dużą ilością dodatków i sporo
świecącej biżuterii.
Fryzjerka Tatiana, która
wraz ze swoją rodziną ugościła całą naszą czwórkę w swoim domu, zabierając nas
z ulicy i proponując azyl, sama szyła swoje ubrania. Może nie były super modne,
ale bardzo dobrze zrobione i oryginalne. Z racji swojego fachu, zgarnęła nas
rano przed śniadaniem i zaplotła piękne, typowo ukraińskie warkocze. Widocznie
nie mogła patrzeć na byle jak zrobione, rozwalające się koki.
Patrząc na te wszystkie
wymieniane przeze mnie elementy, jak tu nie czerpać inspiracji dla siebie,
kiedy ukraińska fryzura czy skarpetki do spódniczki coraz częściej można
zobaczyć na wybiegach. Wiadomo, że kiedy połączymy wszystko razem, efekt będzie
typowo wschodni, ale oddzielnie, może być ciekawym akcentem stroju.
| zachodnie wpływy |
Oczywiście w dużych, uniwersyteckich
miastach sporo jest młodych osób od których można "zgapić"co nie co aktualnego i
to w różnych stylach, no ale tu już się pojawiają zachodnie wpływy. Wiele młodych dziewczyn wybiera długie, zwiewne sukienki. Moją faworytką była kobieta spotkana podczas Dnia Pabiedy
w Sewastopolu i jej flamingowa koszulka w połączeniu z długą plisowaną
spódnicą. Ten dzień swoją drogą, oprócz szeregu atrakcji, związanych z pochodem
ulicami miast, pozwolił na liczne obserwacje i modowy przekrój Ukrainy. Od
babuszek w chustach, roznegliżowane różowe panienki, po stylowe zestawienia.
| Zabawa flamingiem |
Na koniec moda plażowa, bo i
to jest warte wspomnienia. Rządzi się ona swoimi prawami, dlatego nie ma co się
co rozpisywać na temat różnorodności nadmorskich miejscowości, choć tu
zdziwienie!Nie było
różnorodności, bo wszyscy jak jeden mąż, ciuchów się pozbywali.
Grupki
znajomych, rodziny z dziećmi czy hippisi spotykani na opustoszałych plażach
wszyscy rozebrani i spokojnie, nudystycznie zajmujący się swoimi codziennymi,
wakacyjnymi obowiązkami. Rodzice z córka rozwieszający pranie, wielopokoleniowa
rodzina przygotowująca obiad, opalający się młodzi ludzie czy faceci pijący
samogona na plaży, wszyscy jak ich Pan Bóg stworzył, spokojnie wypoczywając na
łonie natury.
![]() |
| Plaża Koktebiel źródło: internet |
W takich chwilach dopiero
czujesz, że czasami tobie w takim codziennym, miejskim życiu brakuje takiej
swobody, dlatego kończąc, podrzucam ciekawy cytat Leca "Niejeden bumerang
nie wraca. Wybiera wolność". Z życzeniami, by każdemu udało się ją wybrać.
