sobota, 25 października 2014


Świeże doniesienia prosto z łódzkiego Fashion Philosophy! 4 interesujące sobotnie spotkania, od Kolumbijczyka Juliana Ramireza Garcii, który wierzy w zbawienny wpływ kultury i sztuki na nasze życie i wraz z organizacją Unamos Culturas wdraża nowy projekt PolskaRica łączący kostarykańskich i polskich artystów i projektantów mody, przez nowy projekt dziennikarki Agnieszki Janas i jej książkę "Elegantki. Moda ulicy lat 50 i 60 XX wieku" po typowo biznesowe zagadnienia Michała Kulki i na koniec analizę polskiej mody na tle globalnym wykładowcy VIAMODA, Kingii Miller. Wszystko ciekawe i mocno inspirujące, podobnie jak filmy prezentowane w ramach festiwalu. Poniżej mały przegląd najciekawszych pozycji:




niedziela, 3 sierpnia 2014

Bikini Berlin, minimal zawsze w cenie

Jeśli jesteście znudzeni tym co oferują znane sieci handlowe i szukacie czegoś oryginalnego, to przenosimy się za naszą zachodnią granicę. 

Berlin jest atrakcyjną opcją szczególnie dla mieszkańców zachodniej części Polski, dlatego też m.in. Poznaniacy coraz chętniej wybierają weekendowy skok na zakupy do sąsiadów, niż oblegane i powtarzalne centra na miejscu. To tylko dwie godziny drogi samochodem, dla niezmotoryzowanych dobrą opcją jest oferta Polskiego Busa - tanio, szybko i wygodnie, a dla żądnych przygód i uzależnionych od tej formy podróżowania, polecam autostop, którym i my dojechałyśmy :) 2 min stania za miejscowością Swadzim, 3 godziny jazdy 2 samochodami i dojechałyśmy do samego centrum stolicy Niemiec w doborowym towarzystwie Białorusina i jego białego dostawczaka oraz Polaka, wersja podróży more exclusive, krążącego od kilku lat między swoimi 3 domami w Warszawie, Amsterdamie i Libanie.


W kwietniu tego roku na mapie centrów handlowych znalazło się nowe miejsce. W znanej modowej okolicy, na ulicy Kurfürstendamm, popularnie zwanej Ku'damm-em powstało Bikini Berlin. Budynek graniczy z Dworcem Zoo (Berlin Zoologischer Garten), a z jego dachu rozpościera się widok na stary ogród zoologiczny. Bikini Berlin to Concept Mall, którgo wyróżnia nowoczesna, minimalistyczna architektura oraz niespotykane sklepy. Nie znajdziemy tu znanych sieciówek, a jedynie butiki młodych projektantów, których sklepy można spotkać tylko w tym jednym miejscu w Berlinie.

Fot. źródło: Berlini Bikini
Ciekawym punktem centrum są tzw. Pop-up Stores, czyli 19 drewnianych boxów, przebiegających przez środek centrum i funkcjonujących na zasadzie miejsc w których można wypromować nową markę czy produkt. Taki box wynajmuje się tu na okres od 3 do 12 miesięcy. Dla najemców to ciekawa opcja promocji, dla klientów gwarancja, że co kilka miesięcy można tu spotkać coś całkowicie nowego.


Pop-up Stores
Dodatkowo Bikini Berlin oferuje interesujący food court, gdzie można odsapnąć po zakupach, niezliczoną ilość eventów kulturalnych, pokazów mody czy imprez. Ma bardzo dobrze prowadzoną stronę internetową, blog oraz pozostałe portale społecznościowe. A z resztą przekonajcie się sami: 


Link do strony z butikami BB:





wtorek, 21 stycznia 2014

Przemyślana kontrowersja

Jednych oburza, innych zadziwia, kolejnych śmieszy, ale z pewnością nie można przejść obok niej obojętnie. Marka American Apparel odsłoniła swoją kolejną witrynę sklepową, a na niej?

Delikatne pastelowe kolory, podwieszane na linkach ubrania marki ze sprytem wpasowane między skąpo ubrane manekiny, w półprzezroczystej bieliźnie ukazującej ni mniej ni więcej włosy łonowe.


Walentynkowa witryna American Apparel

Szok? Zaskoczenie? Zniesmaczenie?

Dov Charney, właściciel marki AA
Może i nawet wszystkie te trzy odczucia na raz, ale według mnie marka po raz kolejny w umiejętny sposób zwraca na siebie uwagę, a potwierdza to ilość osób zatrzymujących się przed witryną sklepową.

Dov Charney, wlaściciel marki, znany ze swych kontrowersji, niejednokrotnie własnym zachowaniem - masturbowanie się podczas wywiadów czy romanse z pracownikami - udowadniał, że kontrowersja jest głównym marketingowym środkiem tej firmy. I całkiem nieźle na tym wychodzi, bo firma w II kwartale 2013 roku zarobiła 162 mln dolarów. Sam Dov swoim sposobem życia przypomina dość mocno Hank'a Moody z sitcomu Californication. 

Seksualność to główny temat każdej kampanii reklamowej marki. Stawia ona również na naturalność i pokazywanie rzeczywistości, dlatego na billboardach zamiast modelek, pojawiają się często dziewczyny pracujące dla marki, jednak zawsze w skąpych strojach lub bez nich, w kontrowersyjnych pozach, całujące się. Cały przekrój kontrowersji.

Jednak głębszego sensu również można się tu doszukać. Marka chce, żeby zwykłe dziewczyny nie bały się swojej kobiecości, hołduje ona naturalnemu pięknu,pokazuje prawdziwą nie "photoshopowaną" kobiecą naturę. Stąd też wziął się właśnie pomysł na walentynkową, niewydepilowaną witrynę intrygującego American Apparel.

Ps. Od siebie dodam, że pomimo częściowego zejścia produktów marki na drugi plan przy tak charakterystycznych kampaniach, są one naprawdę ciekawe, a ich sklep można odnaleźć np na opisywanej przez mnie wcześniej ul. Avinyo, słynącej z wielu charakterystycznych, wyselekcjonowanych butików.
Podobnie do marki Benetton to nie produkt przyciąga uwagę w kampaniach reklamowych American Apparel


środa, 6 listopada 2013

Niesamowita świątęczna kampania Marks & Spencer

Muszę się podzielić moim zdziwieniem w jakie wprawiła mnie marka Marks & Spencer.

Od lat słynęła z klasycznych, prostych, niezbyt wyróżniających się strojów, w tym roku - zaszalała. Najwidoczniej znudzona standardowymi zagraniami, postanowiła iść z duchem czasu, zgodnie z najnowszymi trendami i postawiła na głowie wszystkie działy firmy.

Zatrudniono nową dyrektor kreatywną, Belindę Earl i od razu widać efekty.

Zaczęło się akcją letnią, kiedy to powierzono jednej z najsłynniejszych fotografek świata, Annie Leibovitz stworzenie sesji zdjęciowej. I w tym momencie już szeroko otworzyłam oczy, bo jej zdjęcia są tymi które naprawdę wielbię (nie zdradzając Tima Walkera).



                                                                              Anne Leibovitz dla Marks & Spencer

Leibovitz nie szczędziła środków i do swojej sesji zaprosiła same znakomitości: aktorkę Hellen Mirren, Katie Piper, artystkę Tracey Emin, medalistkę olimpijską Nicola Adams, tancerkę baletową Darcey Bussell, pisarkę Monica Ali, modelkę Karen Elson, dyrektor kreatywną Vogue’a – Grace Coddington, wokalistkę Ellie Goulding i Laurę Mvula, działającą charytatywnie Jasmine Whitbread i pielęgniarkę Helen Allen.

Sesja dość feministyczna, lecz subtelna, elegancka z klasą dorównującą sławie fotografa.

Takie zmiany w działalności Marks & Spencer nie mogły zostać niezauważone przez media. Marka powróciła po latach do gry i wykorzystując falę zainteresowania już rozpoczęła myśleć o kolejnym przedsięwzięciu.

                                                                                         Kampania świąteczna M&S

Kiedy obejrzałam świąteczny film reklamowy, stworzony przez Johan'a Rencka (tworzył również dla H&M), a w nim moją ukochaną Helenę Bonham-Carter, prywatnie żonę ukochanego przeze mnie Tima Burtona, a zarazem aktorkę wielu jego filmów i koleżankę z planu Johnnego Deppa (równie mocno wielbionego swego czasu).

Wyobraźcie sobie moje zaskoczenie i momentalne oddanie marce Marks & Spencer. To właśnie siła dobrego marketingu. Marka, którą zazwyczaj omijałam raczej z daleka, sprawia swoją kampanią, że wejdę w najbliższym czasie z ciekawości i zobaczę co się zmieniło. A może nawet znajdę coś dla siebie.

Wracając do filmu oprócz Bonham - Carter, można zobaczyć Rosie Huntington-Whiteley i David Gandy, a wszystko w klimacie bajkowym rodem z Alicji w Krainie Czarów, stworzonej przez Burtona, Królewny Śnieżki, Alladyna i Czarnoksiężnika z Krainy Oz.

Film serdecznie polecam, produkty oceńcie sami, a ja czekam na kolejne odważne marki.




                                                                         Zdjęcia z planu świątecznej kampanii M&S



sobota, 12 października 2013

Hiszpańskie Spojrzenie Na Witrynę

Nie od dziś wiadomo, że podróże są najlepszym nauczycielem. Oprócz wszelkich turystycznych, historycznych czy obyczajowych aspektów, dla mnie są czasem kiedy mogę poobserwować witryny najlepszych modowych marek w różnych odsłonach. 
Czasami wystawa jest ciekawa kolorystycznie, innym razem kompozycyjnie, a te, które ja najbardziej cenię, to takie, które przekazują jakąś treść.
Witryny sklepowe to coraz częściej małe dzieła sztuki (od tworzenia wystaw zaczynali również Picasso czy Dali, a talentu nie można im odmówić) które fotografuję, kolekcjonuję, tworząc pokaźny zbiór inspiracji. A od Hiszpanów można się wiele nauczyć w tym zakresie.


Cały kolorystyczny przekrój t-shirtów i spodni plus sympatyczne małpki na rowerach, przyciągające uwagę.
Snopki, drabina, liny, rower, drewniane palety tworzą wiejski klimat, pasują do jeansu i są ciekawym substytutem zwykłych stołów czy wieszaków eksponujących ubrania.

Wystawa dość minimalistyczna, lecz manekiny symulujące ruch nadają jej ekspresji.

Doniczki z ołówkami jako kaktusy. I'm lovin it. Witryna Jack&Jones'a.

BLANCO zaszalał z deseniami i kolorami, ale wszystko ze smakiem i wakacyjnie.


UTERQUE elegancko, subtelnie i wiosennie.


Inspiracje od największego hiszpańskiego koncernu INDITEX:


Neonowe rekiny Pull& Bear plus ściany w rybie łuski, nadają klimat wakacyjny i zwracają uwagę każdego przechodnia.




                             Bershkowe topielce - kolejny dynamiczny efekt, tym razem skoku do wody .




 Przyciągające uwagę dwa rzędy manekinów ZARY, ustawione w centrum sklepu.


I kolejna odsłona ZARY, jak zwykle minimalistycznie, dynamicznie i pięknie









czwartek, 19 września 2013

Niekoniecznie Niemodny Sportowiec

Moda codziennego życia się zmienia ...

Moda na palenie, moda na niepalenie, moda na wychodzenie do restauracji, moda na spotkania i wspólne gotowanie, moda na samotne podróże do dalekich krajów, moda na rodzinne szukanie odosobnienia w lokalnych miejscowościach agro eko ...
Mamy coraz więcej możliwości, dlatego z nich korzystamy i i urozmaicamy nimi życie.
To co mnie cieszy, to obserwacja, że już od jakiegoś czasu panuje moda na zdrowy, sportowy styl życia.

Dyscypliny, które kiedyś były zarezerwowane tylko dla wyczynowców, trenujących od najmłodszych lat stają się coraz popularniejsze wśród "zwykłych śmiertelników". Triathlon, biegi górskie, maraton, wspinaczka.
Coraz więcej osób decyduje się na rozpoczęcie treningów, ćwicząc po pracy, w wolnym czasie, a w konsekwencji po jakimś czasie, próbują swych sił na zawodach.
Wydawać się może dziwnym, że sporty tylko dla "wybranych", przejmują amatorzy.
Jestem jak najbardziej za! I może spotka się to z krytyką, ale uważam, że sport w każdej postaci jest dobry i jeśli ktoś ma potrzebę zmierzenia się z tak wysoko postawioną poprzeczką, czemu nie, trzeba jednak pamiętać o rozsądku. Być świadomym tego, że nie jest się zawodowcem , mieć sporo pokory i nie porywać się z przysłowiową motyką na słońce.

Wiele firm sportowych zauważyło tę wzmożoną aktywność ostatnich lat i coraz częściej swoje kolekcje dostosowuje pod amatorów.
Stroje zumbowe, aerobikowe, wakeboardowe, surfingowe itp kolekcje pełne kolorów, deseni, a przy tym dobre jakościowo. Moda ze sportu przenosi się również na ulicę.
Vansy, które kiedyś można było zobaczyć na nogach osób jeżdżących na desce lub kojarzone z grupą surfingowców, aktualnie nosi co druga młoda osoba, a deseni nie sposób zliczyć.
Ta sama historia dotyczy butów New Balance. Kiedyś biegowe, dziś łączone z casualowymi rzeczami, a nawet bardziej formalnymi. Uwielbiane przez wszelkiej maści ludzi showbiznesu.






Źródło: internet
Coraz liczniejsze są stylizowane sklepy, które oprócz sprzedaży ubrań, oferują sprzęt sportowy i usługi.


Źródło: www.holaola.com

Nadszedł czas i na bieganie!

Nie jest dziwne, że producenci dwoją się i troją, żeby przebić się na rynku, skoro typowe miejsca biegowe największych miast są w ostatnim czasie wręcz przeludnione.
To z myślą o tych wszystkich osobach, szukających komfortu i wyglądu firma NEWLINE zaskakuje swoją nadchodzącą wiosenną kolekcją.
Najmodniejsze kolory, wzory, ciekawe połączenia, a do tego oddychające materiały, jakościowo nienaganne.




Źródło: Kolekcja 2014 Newline
Chętnych zapraszam do internetowego sklepu specjalistycznego natural-born-runners.pl, który doradzi, pomoże, prześle odpowiedni towar.

A na koniec moja ulubiona sportowa trendsetterka, która nie boi się zabawy kolorami i deseniami. Przełamuje konwencje białego sportu, projektując własne stroje.
Swoim ostatnim wystąpieniem podczas US Open zachwyciła mnie zwiewną sukienką w odcieniach różu i szarą bluzą w formie marynarki. Z subtelnością przeniosła wieczorową elegancję na kort. Oto Serena Williams.














Źródło: internet